RODZAJE PRZEMOCY

 

Wielu z nas, będąc ofiarami przemocy zadaje sobie pytanie:

- „Czy to już jest przemoc? Czy może granica nie została jeszcze przekroczona?”

 -„Czy to, że nazywa mnie głupią lub głupkiem jest również przemocą?”

-„Czy to, że nie pozwala mi na swobodne zaspokajanie potrzeb również mogę uznać za przemoc?”

Te i wiele innych pytań stawiają sobie zarówno kobiety jak i mężczyźni.  Na wiele pytań, które zadają sobie ofiary z reguły istnieje kilka odpowiedzi: „tak musi być”, „inni mają gorzej”, „może faktycznie coś źle robię, co doprowadza ją/ jego do złości” i najważniejsze: „to moja wina”.

Postarajmy się doprecyzować – jakie mamy rodzaje przemocy i czym one się charakteryzują.

1.      „Fizyczna - naruszanie nietykalności fizycznej.

2.      Psychiczna - naruszenie godności osobistej.

3.      Seksualna - naruszenie intymności.

4.      Ekonomiczna - naruszenie własności.

5.      Zaniedbanie - naruszenie obowiązku do opieki ze strony osób bliskich.”[1]

 

Do najbardziej powszechnych należą przemoc psychiczna oraz fizyczna, pozostałe trzy są bagatelizowane przez ofiary.

Ad1. Przemoc fizyczna charakteryzuję się: biciem, popychaniem, kopaniem duszeniem oraz innymi sytuacjami, które naruszają naszą nietykalność.

Ad 2. Przemoc psychiczna- uważana jest przez wiele ofiar jako bardziej dotkliwa niż przemoc fizyczna, przyjmuje się, że poniżanie, wyzywanie, krytykowanie, grożenie wyrządza większe spustoszenie w psychice ofiar niż np. pobicie. „Przemoc psychiczna jest najczęstszą formą przemocy i jest trudna do udowodnienia.”[2]

Ad3. Przemoc seksualna – „zmuszanie do określonych zachowań i kontaktów seksualnych w celu zaspokojenia własnych potrzeb: obmacywanie, zmuszanie do odbycia stosunku ( gwałt ), wymuszanie nieakceptowanych pieszczot i praktyk seksualnych, wymuszanie seksu z osobami trzecimi, sadystyczne formy współżycia seksualnego.”[3]

Ad4. Przemoc ekonomiczna – jest to zabieranie dobra materialnego, które posiada druga osoba np. wynagrodzenie. Kobiety wobec których jest stosowana przemoc ekonomiczna, czują się zależne od drugiej osoby, jest to powiązane z przemocą psychiczną, co natomiast jest nierozerwalne z szantażowaniem. „Najczęściej zjawisko to dotyczy kobiet, które nie zarabiają, ale może też odnosić się do kobiet, które mogą być niezależne finansowo od partnerów, lecz manipulacje sprawcy doprowadzają je do takiego stanu, że czują się całkowicie od nich zależne finansowo, bądź też czują, iż zależy od nich życie ich partnerów”[4]

Ad5. Zaniedbanie – jest również odmianą  przemocy ekonomicznej. Zaniedbanie może przejawiać się w sferach intelektualnych, emocjonalnych – brak zrozumienia, brak wsparcia, brak wyrażania uczuć. Wyróżniamy również zaniedbanie fizyczne, jest to m.in. brak dostępu do miejsc, gdzie możemy zaspokoić swoje podstawowe potrzeby ( kuchnia, łazienka ), brak schronienia jak i również brak opieki np. w chorobie.

Kiedy możemy uznać, że to już przemoc…

Zasadniczo wyróżnia się trzy fazy, które mogą określić nam drogę jaką przebywa sprawca – ofiara.

I.                   Faza narastającego napięcia- pierwszą fazę cyklu charakteryzuje ciągłe napięcie, które prowadzi do sytuacji konfliktowych. Sprawca staje się bardziej drażliwy na sytuacje codzienne, irytują go podstawowe rzeczy, np. źle odłożona gazeta. „Każdy szczegół jest dobrym pretekstem do wszczęcia konfliktu i awantury. W tej fazie partner może więcej pić alkoholu, przyjmować narkotyki lub inne substancje odurzające.”[5] Ofiara za wszelką cenę stara się naprawić swoje zachowanie, zauważa, że wszystkie konflikty wynikają z jej winy i w celu załagodzenia sytuacji konfliktowej, za wszystko wini siebie.

 

II.                Faza gwałtownej przemocy- w tym miejscu nastaje eskalacja oraz uwolnienie swoich wcześniejszych frustracji. Wszystkie emocje, które wzbierały się w sprawcy znajdują swoje ujście- tą osobą jest ofiara. Zostaje najczęściej zastosowana wobec niej przemoc, to ona jest winna wszystkich frustracji sprawcy.

 

III.             Faza miodowego miesiąca - Sprawca obiecuje poprawę, staje się kochanym  mężem, ojcem, ale i również kochaną matką, żoną. Pojawia się trzecia, tzw. faza „miodowego miesiąca”, sprawca obiecuje poprawę, przeprasza, zapewnia że to już nigdy więcej się nie powtórzy. „W tej fazie ofiara nabiera znowu sił i odwagi, zaczyna wierzyć w obietnice i prawdziwość zachowania sprawcy. Często nawet czuje się szczęśliwa i zapomina o wyrządzonej krzywdzie, przynajmniej do ponownego wystąpienia pierwszej fazy.”[6]

Wiele ofiar przemocy bagatelizuje wyżej wspomniane sytuacje, które generują różne rodzaje przemocy. Starając się wyjść z sytuacji trudnej, ofiary szukają pomocy. Najczęściej jest to rodzina, bliski krąg znajomych. Zaczyna się opowiadanie o swoich problemach, sytuacjach, jakie mają miejsce w domu. Sprawca dowiadując się, iż ofiara wynosi problemy na światło dzienne, staje się chodzącym ideałem. Jak można się domyślić jego przedstawianie „problemów” odbywa się w sposób rażąco odbiegający od tego co mówi ofiara. W wielu przypadkach w fazie „miodowego miesiąca” ofiary wybaczają swoim sprawcom, wracają do domu, znów tworzą obraz wspaniałej rodziny. Pamiętajmy jednak, że wszystko ma swoje granice… a jeśli przemoc powróci to ze zdwojoną siłą.!

 

 

                                                                                                                      Celina Sielatycka

 

 

[1] http://www.niebieskalinia.info/index.php/przemoc-w-rodzinie/8-rodzaj-przemocy

[2] http://www.niebieskalinia.info/index.php/przemoc-w-rodzinie/8-rodzaj-przemocy

[3] http://www.nowezyciebezprzemocy.co.uk/rodzaje-przemocy.php

[4] D. Dyjakon, Przemoc ekonomiczna – ukryta nić zniewolenia, „Niebieska Linia” 2015, nr 6/101, s. 1

[5] http://www.niebieskalinia.info/index.php/przemoc-w-rodzinie/30-cykle-przemocy-w-rodzinie

[6] http://stopprzemocy.nadarzyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=97&Itemid=102

 

 

  

 

Konflikt w rodzinie

Konflikty w rodzinie są nieuniknione ale też potrzebne. Wynikają z tego, że mamy różne potrzeby, punkty widzenia, priorytety. I świadczą o tym, że próbujemy się porozumieć, znaleźć rozwiązanie, że nie rezygnujemy ze swoich potrzeb.

Sposobów rozstrzygnięcia sporów jest kilka. W sytuacji konfliktu potrzeb, gdy każda strona dąży do czegoś innego, mamy do czynienia z jedną z następujących strategii:

„wygrana–przegrana”: jedna z osób narzuca drugiej swą wolę, przegrany jest niezadowolony i ma poczucie klęski;

„przegrana–przegrana”: dwie strony konfliktu kłócą się tak zaciekle, że obie na tym tracą (słynne sceny z filmu „Sami swoi”, gdzie w zacietrzewieniu Kargul rozbił własne garnki, a Pawlak poobcinał rękawy we własnych koszulach);

„wygrana–wygrana”: wspólnie poszukujemy takich rozwiązań, aby wszystkie zainteresowane strony mogły je przyjąć, gdyż wszystkie odniosą korzyść.

Strategia „wygrana–wygrana” polega na poszukiwaniu rozwiązań dobrych lub możliwych do zaakceptowania dla wszystkich stron.

Przyjrzyjmy się jakie są działania według strategii „wygrana–wygrana”:

Rozpoznać konflikt i go nazwać. Ostudzić emocje, wybrać odpowiedni moment na rozmowę (nie wtedy gdy spieszymy się do pracy i istnieje prawdopodobieństwo, że nie dokończymy rozmowy), powiedzieć krótko, bez oskarżania nikogo, co się czuje, jakie potrzeby zostały naruszone, stosując komunikat JA i unikając oskarżycielskiego TY. Wreszcie zakomunikować chęć wspólnego poszukania rozwiązań możliwych do przyjęcia dla obu stron.

Okazać rozmówcy, że rozumie się jego uczucia i potrzeby, by on sam mógł zrozumieć siebie. Aby osiągnąć porozumienie, najważniejsze jest aktywne słuchanie. Należy wysłuchać argumentów drugiej strony, upewnić się, czy dobrze się ją zrozumiało, dotrzeć do prawdziwych potrzeb i zaakceptować fakt ich istnienia. Zaakceptowanie stanowiska drugiej strony konfliktu nie oznacza, że podziela się jej punkt widzenia czy że się go aprobuje. Trzeba spróbować rozpoznać i nazwać uczucia dziecka, np. „Wydaje mi się, że mogło cię to zawstydzić…”, „Sądzę, że musiałeś być wtedy zły…”, ale nie narzucać mu, co powinno czuć.

Wspólnie poszukać możliwych rozwiązań. Komunikatami otwierającymi porozumienie będą: „Czy masz jakiś pomysł?”, „Co mogłoby nam pomóc?”, „Jak myślisz?”, „Poszukajmy wspólnie możliwych rozwiązań”. Spiszmy na kartce wszystkie propozycje, nawet te, które wydają nam się absurdalne – nie komentując ich, nie oceniając i nie krytykując.

Krytycznie ocenić propozycje rozwiązań. Na tym etapie należy już odnieść się krytycznie nie tylko do pomysłów rozmówcy, ale i do własnych. Powinien on doprowadzić do wyboru rozwiązania odpowiadającego obu stronom. Analizujemy propozycje i eliminujemy te, które nie są możliwe do przyjęcia dla obu stron, podając powody ich odrzucenia.

Zdecydować się na najlepsze rozwiązanie. W końcu zostaje tylko to, które obie skonfliktowane strony mogą przyjąć. Ta strategia jest strategią wzajemnego szacunku, wszyscy mają poczucie, że ich zdanie zostało wzięte pod uwagę i wypracowują kompromis. Czasem trzeba pomysł nieco zmodyfikować, aby obie strony mogły go w pełni zaakceptować. Wspólnie podejmujemy decyzję o jego realizacji. Nie trzeba traktować tego pomysłu jako ostatecznego, można najpierw spróbować, jak sprawdzi się w życiu. Warto spisać na kartce wybrane rozwiązanie, a podpisanie go przez obie strony nada temu „dokumentowi” uroczystą, oficjalną i wiążącą dla wszystkich formę.

Wprowadzić w życie powziętą decyzję. Gdy wybierzemy już rozwiązanie, należy uszczegółowić jego realizację. „Od kiedy zaczynamy?”, „Kto, co i kiedy wykona?”, „Co jest potrzebne, żeby to zrobić?”. Wprowadzone w życie zasady wymagają późniejszej oceny – jak się sprawdzają, czy są należycie przestrzegane, czy wymagają jakichś zmian, czy może należy zastanowić się nad innym rozwiązaniem.

W oparciu o powyższe rozważanie  poprzyglądajmy się rodzinnym konfliktom, odnajdźmy i rozwińmy najbardziej denerwujące nas postawy, gesty, zachowania i eksperymentując z nimi, rozwijając z nich postaci – sprawdźmy dokąd nas prowadzą? Albo zacznijmy stawać z ciekawością i odrobiną dystansu po obu stronach konfliktu – choć na chwilę, by poczuć co jest tam, po tej drugiej, zupełnie niezrozumiałej, stronie polaryzacji? Jaka energia, jakie uczucia, jakie przekonania? Możemy to robić po spotkaniu, ale także w trakcie. Poczujmy energię rozmówcy, obserwujemy, co wtedy dzieje się w naszym ciele i umyśle. Nawet jeśli ta strategia nie da rozwiązania satysfakcjonującego obie strony, na pewno doprowadzi do rozszerzenia świadomości wokół pewnych starych problemów, rozsianych po całej rodzinie jak infekcja. A to już samo w sobie przyniesie nam więcej wolności, pozwoli stanąć za sobą w mądry i spójny sposób. A wreszcie nauczy nas, że z konfliktem można pracować. Przysłuchujmy się różnym głosom w tej lub innej konfliktowej sprawie.

Konflikty związane z pracą

Zasadniczymi polami funkcjonowania większości ludzi są obszar pracy zawodowej i obszar życia rodzinnego. To one w  szczególnym stopniu angażują czas i energię człowieka, dlatego właśnie między tymi sferami oczekiwać należy silnych oddziaływań. Badania wykazały, że konflikty między pracą a rodziną wiążą się m.in.  z  napięciem psychicznym, depresją, lękiem, nadużywaniem substancji psychoaktywnych  , częstością objawów fizycznych choroby , a także wypaleniem zawodowym . W znacznej części opracowań autorzy badali bezpośrednie relacje konfliktów ze zdrowiem, rzadko uwzględniając czynniki modyfikujące te relacje

Konflikt między pracą a rodziną jest definiowany jako odmiana konfliktu ról.

Utrudnienia w ich rozwiązywaniu mogą wynikać z braku czasu (np. nieobecność na uroczystości rodzinnej z  powodu obowiązków w  pracy), napięcia emocjonalnego (np.  złość na członków rodziny z powodu stresujących wydarzeń w pracy) oraz z wymogu odmiennych sposobów zachowania się w  rolach rodzinnych i  zawodowych (np.  potraktowanie członka rodziny jak tzw. trudnego klienta)

Jak ważne jest wsparcie społeczne

Buforująca rola wsparcia społecznego Wsparcie społeczne jest jednym z najczęściej badanych zjawisk minimalizujących wpływ stresorów na zdrowie człowieka .

W  hipotezie buforowej przyjmuje się, że wsparcie społeczne stanowi ważny element skomplikowanego systemu radzenia sobie i działa jako moderator stresu – obniża pojawiające się napięcie i  umożliwia przezwyciężenie trudności. Osoby, które mogą liczyć na pomoc innych w radzeniu sobie z trudną sytuacją, słabiej doświadczają negatywnych skutków stresu.

Idźmy więc tym tropem. Szukajmy wsparcia wśród bliskich i organów udzielających wsparcia; wśród znajomych , a kiedy trzeba nieznajomych. Nie pozostawajmy sami.

Pięknie tę prawdę puentuje Biblijny cytat „ I jeszcze zapewniam was: jeśli dwóch z was na ziemi zgodzi się co do jakiejkolwiek sprawy, by o nią się modlić, to spełni się im za sprawą mojego Ojca, Tego w niebie.  Bo gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w moje imię, tam Jestem wśród nich"   Mt 18. 19-20          

Iwona Konarzewska-Bulczyńska

 

Bibliografia

1/Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie / Jan Dlugosz University in Czestochowa, Częstochowa, Polska Zakład Psychologii / Department of Psychology

2/6 kroków Thomasa Gordona do rozwiązywania konfliktów w rodzinie

  

 

Kontakt:

Dom dla Kobiet i Kobiet z Dziećmi
„NADZIEJA” im. św. Jana Pawła II

ul. Harcerska 17, 75-073 Koszalin
tel. +48 94 342 30 05, kom. +48 516 840 097
e-mail: centrum.kryzysowe.koszalin@caritas.pl
© Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Wykonanie: strony internetowe słupskstrony internetowe słupsk