Wieczór z filmem…
A właściwie wieczór wypełniony pięknym, uwodzicielsko-sensualnym i okrutnym jednocześnie dokumentem, który zabrał nas w podróż do Chin, Tybetu, do serca Afryki, japońskich metropolii i południowoamerykańskich lasów, by zobaczyć świat w ciągłym ruchu. Życie i śmierć, naturę i kulturę, miasto i dziką przyrodę – ich obrazy splatają się w opowieść o przepoczwarzającym się świecie. „Samsara” Rona Fricke'a uświadamia, że na Ziemi są wciąż miejsca dziewicze, cuda natury nietknięte przez cywilizację, która rozrasta się w szybkim tempie konsumując więcej i więcej… To wizualne uniesienie najwyższej próby, bogate w zdumiewające detale i niesłychanie żywe kolory, stymulująca umysł, która skłoniła nas do refleksji na długo po wspólnym seansie wprawiając nas w nostalgiczny nastrój pobudzając do długich rozmów nad sensem istnienia.





